niedziela, 29 czerwca 2014

Motyle z sercem.

Dawno mnie nie było, więc od razu trzeci post w dniu dzisiejszym.
 
 

Zawiesiłam te serduszka w moim ogrodzie, mnie bardzo się podobają, lubię motyw motyla.
Do ogrodu bardzo pasuje. Zrobiłam cztery takie serduszka, lecz jedno podarowałam ważnej dla mnie osobie, drobna przyjemność dla obu stron.

 
 



Motyw znajduje się w środku serdeuszka, więc jest odporny na deszcz.

Retro kartki na ślub.

Jedno z moich zawodowych zajęć to dekorowanie ślubów, dlatego w moich eksperymentach z karteczkami nie mogło zabraknąć tego tematu.
 
Proszę o podpowiedź, która jest najładniejsza? 
Serdecznie dziekuję Basi Niezgodzie, która zaraziła mnie karteczkami :-)

 
 





 

Tym razem karteczki!

 Czasami  trzeba sobie życie odmienić, dlatego tym razem postanowiłam zrobić karteczki na różne okazje. Niestety nie mam w domu pięknych albumów z kolorowymi papierami, więc kleiłam z tego co było.  Muszę przyznać, że bardzo mi się to zajęcie podoba!
 

Obiecałam mojej blogowej przyjaciółce, że coś tam skrobnę :-) .... i tak też zrobiłam :-)
 


 
Pozostaje zainwestować w piękne papiery. 

sobota, 21 czerwca 2014

Pudełko w kolorze nieba.

Dawno mnie nie było... Obraziłam się na świat... ale mi przeszło.

 


Mam problemy z kregosłupem, tym kościstym i tym moralnym...
 
Nie użalam się nad sobą, walczę z tym bólem jak tylko się da rozumiem, że w życiu zdarzają się
i takie chwile - nie po raz pierwszy i pewno nie ostatni.  
Ale co robi świat?
Światowi ludzie dzwonią, pytają "jak się czujesz", lecz gdy chcesz odpowiedzieć to przerywają
i mówią "dobra, a na kiedy mi to zrobisz? To kiedy będę to mieć gotowe? To wpadnij jutro"
- jakby świat był głuchy, ślepy i nienormalny.
Nie chodzi mi o użalanie się nad moją osobą, lecz o taki zwykły szacunek do chwili słabości.
Gdy wyłączyłam telefon w trudniejszych chwilach, to usłyszałam tyle tekstów w stylu "no jak możesz nie odbierać, jak mam się z Tobą umówić, kiedy w końcu mi to zrobisz?", że miałam ochotę telefon wyrzucić.
 
To pudełko w kolorze "powietrza" podarowałam osobie, która zapytała "jak mi tam" i wysłuchała mojej odpowiedzi, która zawarta była w zwrocie "dzięki, że dzwonisz".
Jest jeszcze jedna grupa moich przyjaciół, którzy mówią pełni szczerości "nie kontaktuję się z Tobą bo i tak Ci w niczym nie pomogę", Ci przynajmniej są szczerzy.
 
A wystarczy się tylko uśmiechnąć, dodać otuchy, pokazać trochę bezinteresowności.
Tak trudni uszanować chwilę czyjejś niedyspozycji, by nie czuł się winny za swój chorobowy stan.
 
ŚWIECIE NIE ROZCHOROWAŁAM SIĘ WSZYSTKIM DOOKOŁA NA ZŁOŚĆ

piątek, 13 czerwca 2014

Kufer na skarby z różą.

Kolejny miły dzień... nasza rocznica ślubu.
Jak to w życiu... bywa różnie, lecz najwięcej jest dobrych dni.
 

Małżeństwo to nie jest prostą insytucją, z małżeństwem jest jak z różą.
Na początku ciekawość, oczekiwanie ... jaki będzie kwiat .. i czy właściwie zakwitnie?
Potem zachwyt, oczarowanie i pełno innych przyjemnych doznań.
 Niestety z czasem płatki powoli zaczynają opadać... lecz krzaczek dalej rośnie.
Trzeba go osłonić przed zimą, przyciąć, itp... jednym zdaniem - trzeba się nim zająć, by znów nas oczarował i rozkwitnął. Wtedy przypominamy sobie zeszłoroczny kwiat, znów podziwiamy wiedząc, że jeśli dalej będziemy dbać o krzaczek - to piękne chwile będą powracać,
a opadające płatki już nas nie będą przerażać. Miłość to skarb, o który warto dbać.
 

wtorek, 10 czerwca 2014

sobota, 7 czerwca 2014

Jajko czy kura?

Witajcie! Moje samopoczucie jest ciut lepsze, lecz nuda mnie męczy...
Nie mogę właściwie nic robić... by mój kregosłup wracał do formy.
 
A skoro mam czas - to czas na wspomnienia :-)
Przedstawiam Wam dekoracje wielkanocne, które wykonałam jakiś czas temu.



                                                                         
 

Do wykonania dekoracji użyłam serwetek i papieru ryżowego, bitumen wykorzystałam do wykończenia prac.
Zachęcam do komentowania, czas mi szybciej minie...

środa, 4 czerwca 2014

Kufer z dziką różą.


 No i stało się... pierwsza diagnoza to wypadnięty dysk,
druga pęknięty i uszczerbiony kręg w kregosłupie... jedno i drugie boli bardzo...
Przemysł farmaceutyczny przyniósł mi ulgę...
i choć myśli słabo się kleją to ból jest do zniesienia...

 
Dziś prezentuję "kuferek z dziką różą".
Bardzo mi się ten papier spodobał i postanowiłam go szybko wykorzystać.
 

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Trójkątne pudełeczka

Te pudełeczka bardzo długo czekały na swoją kolej.
 Przekładane z kąta w kąt, w końcu doczekały się mojej uwagi.
 


Dekorowałam je serwetkami i papierem, efekt wyszedł całkiem ciekawy.
 
Serdecznie pozdrawiam Wszystkich zaglądających do mojego bloga!

środa, 28 maja 2014

Retro bombki.

Kochani ! Nic nie poradzę, że tak kocham Święta Bożego Narodzenia.
 
Bo jak ich nie kochać!        
 
 Prezentuję bombki, które powstały w ubiegłym roku, sporo z nich ma już swojego właściciela, a mnie pozostały zdjęcia,
do których z przyjemnością wracam.
 W tym roku zmieniłam styl i mam nadzieje, że już niedługo pochwalę się moimi nowymi bombkami.
 

To cudowne, że co roku możemy zmieniać wygląd naszej choinki, szukać nowych pomysłów i inspiracji.
 


       "Coraz bliżej święta..."

     









 
Co roku żal mi rozbierać choinki, ale to pretekst do wymyślania kolejnej aranżacji.


 

 

sobota, 24 maja 2014

Barokowe pudełeczko.

Na wstępie serdecznie dziękuję Wszystkim za życzenia!
 

Dziś prezentuję pudełeczko wykonane jakiś czas temu.
Najpierw pomalowałam je białą farbą akrylową, następnie okleiłam brzegi wieczka taśmą
i pomalowałam środek szarą farbą, po wyschnięciu farby domalowałam białe koło.
Bawełnianą, grubą koronkę zamoczyłam w farbie szarego koloru i odciskałam po bokach pudełka
i na wieczku. Ten sam sposób powtórzyłam z cienką koronką i białą farbą.

 
Motyw "damy" powstał metodą transferu (wykorzystałam lakier do paznokci z acetonem), udało się cudnie za pierwszym razem. Obrazek znalazłam w jakiejś gazecie, zrobiłam odbitkę ksero
i przeniosłam na wieczko.


Boki obkleiłam bawełnianą koroną, a motyw "damy" ozdobiłam perłami w płynie i srebrnym reliefem.
Do pełni szczęścia brakowało mi "suchej przecierki", która zakończyła moją pracę przy tym pudełku.

czwartek, 22 maja 2014

Pudełko z całusem!

Mam jutro urodziny... kolejne ... nie mam problemów z akceptacją upływającego czasu,
lecz po czterdziestych urodzinach czas biegnie jeszcze szybciej...
 
Pudełko z całusem to dobry pomysł na jutrzejszy dzień, który spędzę od rana do nocy w pracy...
 


wtorek, 20 maja 2014

Pudełeczko na różowo.

Tym razem inna technika.
 
Pudełeczko pomalowałam farbą akrylową na biało, następnie metodą "suchego pędzla" robiłam przecierki różową farba akrylową.
Dwa dni wcześniej zrobiłam odlewy w plastikowych formach, używałam gipsu ceramicznego.
Gdy były suche przykleiłam do pudełka i pomalowałam w taki sam sposób jak pudełko.
Całość delikatnie przemalowałam preparatem nadającym perłowy pomysł, przykleiłam papierowe kwiaty (wcześniej pomalowane 3 razy lakierem bezbarwnym) na koniec oczywiście lakier bezbarwny i pasmanteria.
Efekt oceńcie sami.


niedziela, 18 maja 2014

Kuferek z pocałunkiem.

Witam! Ten tydzień mnie nie rozpieszczał, zarówno w pracy jak i w pracy...
Czasu nie ma na nic, telefony dzwonią i dzwonią, terminy biegają za mną jak oszalałe.
 
Potrzeba mi spokoju i czułości, dlatego dziś taka moja propozycja.
 
 


środa, 14 maja 2014

Kufer z żółtymi różami.

Za oknem deszcz... niezmiennie...
 
Przedstawiam dziś mój nowy kufer, tym razem żółta róża w roli głównej.
Kufer pomalowany został farbami akrylowymi, motyw jest wycięty z papieru, całość zabezpieczona 4 warstwami lakieru bezbarwnego, oklejony pasmanterią, napis jest tekturowy (uprzednio pomalowany farbami i lakierem).
 
Napiszcie jak przypadł Wam do gustu.
 
 


wtorek, 13 maja 2014

Bombki z Mikołajem

Tak, wiem ... dobrze się czuję, choć dzisiejszy dzień mnie sponiewierał...
Jest maj i mamy piękną wiosnę, a ja wypaliłam z Mikołajem ...
 
Jednak święta mają w sobie tyle uroku, że zebrało mi się
dziś na wspomnienia.
Napewno nie jestem jedyną osobą, która produkuje bombki choinkowe w maju.

Dziś jednak podzielę się z Wami pracami, które wykonałam w zeszłym sezonie.




 
 





 
 

poniedziałek, 12 maja 2014

Kuferek w kolorze bzu.

Na różnych blogach znalazłam dziś sporo i nformacji o kwitnących bzach, cóż ... jak wiosna to i bzy.
Obejrzałam sporo prac inspirowanych kolorami kwitnącego bzu,
pomysłowość i kreatywność jest w tym temacie niewyczerpana.
 
Pozazdrościłam inspiracji... tak wstyd mi ...
Niestety mam sporo pracy i nie znajdę w tym tygodniu czasu na nowe realizacje,
dlatego dzielę się z Wami widokiem kufra, który wykonałam rok temu.
Wpisuje mi się w te bzowe, bezowe eksperymenty :-).
 

Kufer ma już swojego właściciela, lecz ja mam po nim wspomnienia jak po fioletowym bzie,
 który rosnął w ogrodzie u mojej babci.